JA MAMA.

Jestem sobie w sercu, czuję błogość, miłość, najlepiej ukochałabym cały świat! Zanurzam się w bezkresie nieba, a tu nagle… BUM.
Właśnie moje dzieci się zaczęły kłócić, bo on nie chce mi dać zabawki, córeczka z płaczem schodzi do mnie, okazuje się, że jest cała z czerwonej farby i wtula się w mój lśniąco biały sweterek.
Czuję jak zaczynam gotować się od środka, pierwsze oznaki złości, zaciśnięte zęby, przyspieszony oddech.
Ok idę na górę. Cały pokój czerwony, no nie cały, ale zabawki i… Rzecz pożyczona.
Aaa, no teraz się wkurwiłam. Krzyknęłam raz, a porządnie. ( Zawsze im mówię, że to moja złość i ja czesto potrzebuje sobie ryknąć ) czasem zdążę im powiedzieć, żeby zatkały uszy, ale nie zawsze. Tym razem było nie zawsze. I popłynął monolog frustracji.

Tak. Chwila spokoju i już kolejny problem do rozwiązania! Przecież prosiłam, i co to co wlasnie zarobiłam wydam na odkupienie tej rzeczy. Cudownie. Zamiast się z Wami bawić, muszę spiąć dupę i zbierać na to co zniszczone. Mam dość ! Odsuncie się na kilometr. !
Tak. Moja świadomość mnie opuściła, po 5 min wróciła.
‚co ja zrobiłam? ‚ już moja Alicyjka ( która czasem jest dorosłą, sfrustrowaną mamą, która nie ma najlepszych wzorców pokojowej rodziny ) właśnie leży na ziemi cała zaciemniona i znowu opowiada o sobie jak mantrę: co ze mnie za matka.. taka świadomość, tyle pracy włożonej, tyle lat, przecież złość to mój konik, oni będą mieć tak jak ja, przesrane, nie poradza sobie, stracą poczucie własnej wartości, też mają matkę zajętą swoimi emocjami, o matko, o matko. Mamo, czemu stworzyłaś mi taki obraz mamy, przy której nie jest bezpiecznie? ?? I wydech.
Tak chciałam być dobrą kochającą mamą, pełną współczucia… Taką oazą spokoju, oddania i troski.

Tak sobie słucham tych myśli, tak sobie czuję to poczucie winy. Ok. Co mogę zrobić. Powiedziałam z oddechem głośno i dosadnie na co się nie zgadzam i opracowałam plan, że malujemy razem, wypowiedziałam na głos, że jestem zmęczona i ta sytuacja mi dowaliła. Następnie przytuliłam córeczkę i ją przeprosiłam, przypomniałam, że jest ważna i kochana i cieszę się, że tworzy i ciesze się jej szczęściem. Znowu rodzina jak z obrazka, wszyscy przytuleni, bo mama wróciła do serca.

Jednak wciąż czułam ból. Dzieci poszły na weekend do taty, więc miałam czas się tym zająć.
Patrzyłam na tą leżąca Alicyjkę, trochę się bałam, ale wiedziałam, że wchodzę przez serce. Przytuliłam, tą demoniczną, tą niepoprawną, sfrustrowaną, pogubioną ( przecież powinna być już ogarnięta wiekiem ) i tak kochałam i rozumiałam.
Ustawiłam przed sobą rodziców mocą wyobraźni, włączyłam muzykę. Próbowałam to wytańczyć, ale ciało chciało być skulone.
Tak się czuło, na ten moment tak. Przy mamie. Mówiłam wszystko co czułam, płakałam i krzyczałam, za życie dane, które tak trudne w utrzymaniu, skąd ten brak sił.
I przy tacie czułam się dobrze. Widziana, wspierana, stałam jak dorosła to przy mamie paraliż. Spięcie ciała. Nie mogłam jej przytulić. Bo nie było miejsca dla mnie, bo ja sama dla siebie, bo niebezpiecznie, nie czułam ogniska domowego, bo musiałam często szukać bliskości poza…
Dajcie mi żyć jak już życie mi daliście ! Po mojemu. Już wystarczy.
Nie mogłam czuć się dobrze jako mama skoro miałam jeszcze tyle trudnych uczuć i myśli, skoro nie mogłam wytrzymać przy mamie.
I poszła lawina z przeszłości.. wybrzmiał list targający mną od środka, długi list do Mamy. Jak trudno było żyć dla niej, dzięki niej i w jej cieniu, w bezradności, w poczuciu oderwania, bez więzi, w poczuciu, że wszyscy się o mnie martwią, nie wierzą, słaba. Skąd wziąć wzorzec?
Po tym liście wiedziałam co dalej. Przyjęcie. Z tym wszystkim AKCPETACJA. Taka mama mi dana i właściwa, pod tym wszystkim kocham ją.
Podniosłam się z ziemi i chodziłam przy niej w kółko. Już widziałam pomylenie całej historii rodu, jej bólu, tego czego nie chciała nigdy powiedzieć. Czułam miłość i zrozumienie. Alicyjka była obok mnie.

” Ty jesteś moja, Ty już ze mną, nauczymy się jak się kocha, Ciebie, zrobię wszystko, żebyś to czuła, żebyś przyjmowała od życia miłość , no Ty nią jesteś, kocham Cię mała i żyje dla Ciebie, codziennie delikatnie będę Cię pielęgnować ”

Wyszłam z domu. Szłam ciemną drogą, zobaczyłam drogę mojego życia. Czemu do przodu taki opór, co mnie trzyma w miejscu. Obróciłam się, ujrzałam. Sercem patrząc widziałam jak każda z nich starała się jak mogła, w deficycie być mamą, jak tej mamy brakowało. W impulsie chwili pokłoniłam się w klęku, jak rycerz, który składa zbroje.
Mam dość walki. Składam Wam szacunek. Niosłam to tyle lat, rozumiem.
Dziękuję za życie.
To co się działo w moim ciele było niesamowite. Ciepło serca rozlewało się na całe ciało. Czułam się jakby cały świat się zatrzymał dla tej chwili.
Otwieram się na wsparcie kobiet. W tym rodzie jest moc, są mamy, które potrafiły kochać bezwarunkowo. Przyjmuje.
Obróciłam się do mojego życia i szłam pomału, lżej, z sercem. Czułam energię, która wypełnia moje plecy, ręce nogi.
Niech przepływ życia się we mnie uruchomi.

To we mnie mama i tata, mądrość pokoleń. Tam prócz traum są skarby, zwycięstwa, miłości, wszystko mam w sobie. Otwieram się przyjmuje.

Wróciłam zmęczona do łóżka, przytuliłam Alicyjkę i zasnęłam.

Jak widzisz życie wciąż płynie, dzieją się rzeczy jeśli tylko podejmiesz decyzję, że chcesz żyć, doświadczać, otwierasz się na zmianę. Nigdy nie jest tylko lukrowo, jest po ludzku różnie. Ważne, żeby czuć się w sobie dobrze, umieć komunikować się z różnymi częściami siebie, wiedzieć, że ponad tym jest świadomość którą scalasz każdą swoją część. Każda jest ważna.
Przy Mamie jest bezpiecznie. Przy mnie mamie jest bezpiecznie. Prawdziwe.
Czego uczą się moje dzieci? Że można czuć, można mieć kontakt z emocjami, a jak się coś zepsuje można przeprosić i naprawić.
Świat idealny nie istnieje. Istnieniem jest życie, które podsyła nowe doświadczenia i warto wchodzić w nie świadomie, z sercem.

Im częściej jestem w sobie, w ciele, w sercu, im częściej mój umysł doświadcza stanu miłości tym więcej miłości mam do świata, do moich dzieci.

Pisząc to staram się sprowadzić na ziemie duchowość, macierzyństwo, relacje.

Zapraszam Cię na SZKIC 2021 ROKU, tam dostroisz się do świata w jakim chcesz żyć, w swojej prawdzie. Tu kupujesz: www.powrotdownetrza.pl/szkic-2021-roku

Dodaj komentarz

Close Menu